superowe rpg
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Langstrasse

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
gordy
hannibal lecter
gordy

Liczba postów : 231
Reputation : 3

PisanieTemat: Langstrasse   Wto Sie 24, 2010 9:44 am

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
troy
frankenstein
troy

Liczba postów : 204
Reputation : 3

PisanieTemat: Re: Langstrasse   Sob Sie 28, 2010 1:45 pm

szedł sobie ulicą i palił papierosa. pod pacha miał torbę z jakimiś jabłkami, bo stwierdził, że musi się zacząć zdrowo odzywiać, więc wziął jabłka zamiast pizzy na wynos. w koncu papierowa torba zajmowała mniej miejsca niż karton po pizzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
floyd
joker
floyd

Liczba postów : 278
Reputation : 4

PisanieTemat: Re: Langstrasse   Sob Sie 28, 2010 1:50 pm

no dobra, a floyd już nigdy nie spodziewał się spotkać troya, bo on po prostu nie miał w zwyczaju romansowania z facetami. z kobietami też nie. w zasadzie z nikim nie romansował, a tak naprawdę to myślał o troyu bardzo dużo i to wbrew sobie. kurczę. próbował się schować w tłumie, ale tak wyszło, że jakaś babcia z impetem walnęła go swoim balkonikiem, bo wydał jej sie groźny. no cóż, miał na sobie rurczaski, adidaski, kurtkę skórzaną z jakimiś ćwiekami xd... ale bez obroży na szyi no i ten, lampił się groźnie na wszystkich. cały floyd.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
troy
frankenstein
troy

Liczba postów : 204
Reputation : 3

PisanieTemat: Re: Langstrasse   Sob Sie 28, 2010 1:54 pm

troy natomiast zobaczył floyda od razu i nie zastanawiając się dlużej pomachał do niego, co potem uznał za strasznie frajerskie, więc troche się zmieszał, ale mimo to do niego podszedł, dopiero po chwili stwierdzając, że mógł nie podchodzić bo floyd pewnie mu wpierdoli i troy skończy na ostrym dyżurze. - cześć, floyd - powiedział i sie do niego usmiechnął, poprawiając swoją torbę, którą strasznie niewygodnie się nosiło biorac pod uwage to, że była papierowa i nie miała rączek. mógł sobie kupić wiklinowy koszyk na warzywno-owocowe (w tym wypadku tylko owocowe) zakupy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
floyd
joker
floyd

Liczba postów : 278
Reputation : 4

PisanieTemat: Re: Langstrasse   Sob Sie 28, 2010 1:58 pm

wsunął dłonie do tylnych kieszeni swoich rurek, żeby troya przypadkiem nie dotknąć albo mu z rozpędu nie wpierdolić za to, że do niego podszedł.
- mhm, no cześć - powiedział i niezależnie od własnej woli uniósł delikatnie jeden kącik ust do góry, spoglądajac na troya troche z dołu, skoro aj jest aż trzy centymetry wyższy od josha. - co u ciebie? - zapytał i nie odrywał od niego wzroku. zdecydowanie elektryzujące.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
troy
frankenstein
troy

Liczba postów : 204
Reputation : 3

PisanieTemat: Re: Langstrasse   Sob Sie 28, 2010 2:02 pm

floyd pewnie miał jedenastocentymetrowe szpilki więc był i tak wyższy od troya. ale sie garbil to patrzył z dołu. troy trochę sie speszył od tego jego elektryzującego spojrzenia, więc chwilę przyglądał się swojej torbie, potem zmierzwił wlosy, które powinien obciąć, ale jakos mu to nie wychodziło, poza tym chciał zrobic z siebie laske. wzruszył ramionami. w zasadzie wyglądał już trochę lepiej, bo przespał cały wczorajszy dzień, a że leżał na jakims surowym kawale mięsa to sie mu wszystko zagoiło. - wszystko okej. udalo mi się opanować powódź w moim pokoju. a co u ciebie? - spytal, wracajac wzrokiem do floyda.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
floyd
joker
floyd

Liczba postów : 278
Reputation : 4

PisanieTemat: Re: Langstrasse   Sob Sie 28, 2010 2:05 pm

- okay - nie zamierzał mu się spowiadać ze swojej gojącej się boleśnie dolnej wargi, nie chciał z siebie robić dziewczyny. kurde, w sumie cieszył się, że nie był dziewczyną, przynajmniej czuł się pewnym siebie samcem alfa, któremu straszne były tylko i wyłącznie balkoniki starych pań i ogólnie stare panie. bał się wszystich babć na całym świecie, ale to jego głupawy sekret-tajemnica. - ja akurat nie mam powodzi w swoim pokoju - jezusku, floyd, co ty do cholery wygadujesz? - powiedzmy wprost, twój zlew jest jakiś... uły.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
troy
frankenstein
troy

Liczba postów : 204
Reputation : 3

PisanieTemat: Re: Langstrasse   Sob Sie 28, 2010 2:09 pm

- och. wiem. ale już jest z nim troche lepiej - zapewnił go na wszelki wypadek, gdyby floyd chciał go odwiedzić, zeby umyć ręce. albo go odwiedzic, zostać na noc i móc spokojnie umyć zęby, nie musząc korzystac z wody mineralnej w butelce albo z wody z kałuży na ziemi. przygryzł swoją dolną wargę, stwierdzajac, że trochę frajersko stoi sie na środku chodnika, kiedy wszyscy się spieszą. - kurcze. ale to chyba tylko ja mialem problemy z kranem w calym akademiku. powinienem sie przeniesc do innego pokoju. - chcial sie zapytac, czy floyd ma wolne miejsce w pokoju ale sie powstrzymal..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
floyd
joker
floyd

Liczba postów : 278
Reputation : 4

PisanieTemat: Re: Langstrasse   Sob Sie 28, 2010 2:13 pm

przestąpił z nogi na nogę. miał ładne, zadbane stopy i nie to, żeby siedział nad nimi całymi dniami, malował paznokcie itd, ale po prostu o nie dbał. i nie golił nóg xd. mój kolega jeden wygląda jakby golił nogi, a ma po prostu blond włosy na nogach, lol. w każdym razie wyjął ręce z kieszeń, kiedy doszedł do wniosku, że kontroluje swoje ręce. boże, naprawdę czuł się przy troyu strasznie... dziwnie. jakby wszystko go rozpierdalało od środka, mniej wiecej tak właśnie.
- idziesz gdzieś?...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
troy
frankenstein
troy

Liczba postów : 204
Reputation : 3

PisanieTemat: Re: Langstrasse   Sob Sie 28, 2010 2:16 pm

- nie wiem - powiedział. kurcze, znowu wychodził na jakiegos niezdecydowanego idiote, który nie dość, że bredził, to jeszcze zachowywał się jak skończony gówniarz. podrapał sie po nosie. - w zasadzie nie wybierałem sie w żadne konkretne miejsce. a ty gdzieś idziesz? jeśli tak, to moge ci potowarzyszyc.. chyba, ze z kims się umówiłeś. - pewnie z jakąs laską! - to znaczy nie chce być upierdliwy... - uśmiechnął sie i miał nadzieję, że nie brzmiało to az tak beznadziejnie, jak mu sie wydawalo, ze brzmialo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
floyd
joker
floyd

Liczba postów : 278
Reputation : 4

PisanieTemat: Re: Langstrasse   Sob Sie 28, 2010 2:19 pm

według floyda zabrzmiało to idiotycznie, ale uznał to gdzieś w głębi swej zszarganej duszy za urocze. pomyslał, że oboje są idiotami, więc nie ma co się martwić, skoro i troy, i floyd wygadywali takie beznadziejne brednie. zastanawiał się, czy może troy również nie wie, jak ma się zachować i czy jego też rozpierdala od środka i czy też czuje się tak, jakby się miał na swego kolegę zaraz rzucić na środku chodnika.
- w zasadzie szedłem właśnie do domu. to znaczy, wracam z imprezy - pochwalił się, bo właśnie no, nocował dziś u koleżanki i właśnie od niej wracał na lekkim kacu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
troy
frankenstein
troy

Liczba postów : 204
Reputation : 3

PisanieTemat: Re: Langstrasse   Sob Sie 28, 2010 2:23 pm

- domyślam się, że to nie było żadne garden party z wykwintnym brunchem - uśmiechnął się, próbując sobie wyobrazić floyda w eleganckim smokingu (w zasadzie chyba nie ma czegos takiego jak nieelegancki smoking), wśrod odpicowanych lasek w drogich sukienkach, ale ten obraz wydał mu się strasznie niedorzeczny. - mieszkasz tutaj, w mieście? wow.. - westchnął. zazdroscił mu bo wiadomo, jak on mieszkal;/
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
floyd
joker
floyd

Liczba postów : 278
Reputation : 4

PisanieTemat: Re: Langstrasse   Sob Sie 28, 2010 2:27 pm

- no w mieście. jak chcesz... - tu się trochę zawahał, czy nie wyjdzie na frajera. chryste, tak bardzo nie chciał wyjść na frajera... mimo tego, ze włożył tej nocy swojej koleżance, to i tak miał tak niepokonaną chcicę na troya, że aż sam nie potrafił tego ogarnąć. - to możesz wpaść. bynajmniej nie mam kranu do naprawienia... no cóż, tak, to nie było garden party. raczej szisza party. mam wrażenie, że cały tym śmierdzę...
chcesz powąchać, troy? xd nie powiedział tego jak cos ;d
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
troy
frankenstein
troy

Liczba postów : 204
Reputation : 3

PisanieTemat: Re: Langstrasse   Sob Sie 28, 2010 2:30 pm

szisza sie ładnie pachnie, a nie smierdzi!! chyba ze sie ma tani tytoń;/;/ ale pewnie takie ziomy jak floyd mieli jakis tani albo sami go wykombinowali. szkoda, ze tego nie powiedzial, bo troy by go chętnie powąchał. - w zasadzie chętnie - powiedział. potem uznał, że zabrzmiało to cholernie entuzjastycznie i tak, jakby tylko czekał, aż floyd to zaproponuje (bo czekał!), wiec wzruszył ramionami i odgarnął włosy z czoła. przerąbane mieć owłosione czoło. - i tak nie mam nic lepszego do roboty.. - dodal. i mysle, ze mogli isc i zacznij prosze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
constance
doktor zaraza
constance

Liczba postów : 59
Reputation : 0
Wiek : 25

PisanieTemat: Re: Langstrasse   Nie Wrz 05, 2010 8:02 pm

wygląda na to, ze jechała tędy na rowerze. niefortunnie, niestety, ktoś rozbił butelkę na ulicy, pewnie jakiś menel, a constance oczywiście wjechała w to szkło i zaraz powietrze jej uszło z dętki! była jednak zaradna, bo woziła ze sobą zestaw do naprawy roweru, więc totalnie na środku chodnika zdjęła oponę z ramy tej no wiesz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
darphin
dennis rozrabiaka
darphin

Liczba postów : 19
Reputation : 1
Wiek : 27

PisanieTemat: Re: Langstrasse   Nie Wrz 05, 2010 8:26 pm

wow znowu bedzie supermenem, znowu biegal, dzisiaj wczesniej niz wczoraj bo tak mu wyszlo matematycznie w zwiazku z tym ze nieco pozniej wstal i w ogole. zauwazyl constance i z racji ze sie znali juz to przystanal.. - hej! - przywital sie i stanal w miejscu ale nadal truchtal.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
constance
doktor zaraza
constance

Liczba postów : 59
Reputation : 0
Wiek : 25

PisanieTemat: Re: Langstrasse   Nie Wrz 05, 2010 8:28 pm

- cześć. jejku. biegasz? śmiesznie wyglądasz jak robisz to w miejscu - powiedziała i wyjęła dętkę z opony, a potem zaczęła ją oglądać ze wszystkich stron. - cholera. nie wiem, gdzie tu jest dziura. umiesz takie rzeczy? jestem tylko dziewczyną. teoretycznie mam tutaj łatę na rower, ale, cholera... bo ja wiem - zrobiła to specjalnie, bo ona nie raz naprawiała dętkę sobie w rowerze! chciała, żeby jej znowu pomógł, bo był ładny, przystojny, atrakcyjny i miły.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
darphin
dennis rozrabiaka
darphin

Liczba postów : 19
Reputation : 1
Wiek : 27

PisanieTemat: Re: Langstrasse   Nie Wrz 05, 2010 8:47 pm

sory ale rozmawialam z tata. - to nic - powiedzial odnosnie wygladania smiesznie. po chwili przestal bo uznal ze wystarczy. wyciagnal jeszcze ece tak do tylu w ramach wycaigania sie a potem schylil zeby zerknac na jej opone. -co sie stalo? - zapytal unoszac brwi chociaz juz ise mniej wiecej domyslil. niewygodnie mi sie pisz bo mam skaleczony kciuk
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
constance
doktor zaraza
constance

Liczba postów : 59
Reputation : 0
Wiek : 25

PisanieTemat: Re: Langstrasse   Nie Wrz 05, 2010 8:50 pm

- hm, wjechałam w szkło. cała ja - powiedziała. - chryste, jak mi w tym pomożesz, to zostaniesz moim prywatnym super hero - roześmiała się. - nie mam pojęcia, jak to sprawdzić, hm, gdzie ta dziura może być - zmarszczyła brwi. - chyba powinnam to założyć z powrotem i iść na stację benzynową, tam są te fajne pompy automatyczne do pompowania kół. chryste. fajny masz ten dresik - ale podryw!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Langstrasse   

Powrót do góry Go down
 

Langstrasse

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
super ekstra rpg :: Miasto :: Popularne-